Głos Pomorza, 27 października 2005, Pedofil odprawia msze
Ksiądz skazany na dwa lata więzienia za molestowanie nieletnich nadal odprawia msze święte. Decyzją biskupa trafił do parafii w podsłupskim Barcinie – pisze “Głos Pomorza”.
Zszokowani mieszkańcy boją się o swoje dzieci. – To niemożliwe – przecierają oczy ze zdumienia mieszkańcy Barcina w gminie Kępice, powiadomieni, że do ich parafii trafił zboczeniec. – Dlaczego proboszcz nam o tym nie powiedział? W cywilizowanych krajach jest obowiązek informowania, że w pobliżu mieszka pedofil.
Wieś zawrzała. Mieszkańcy śledzili publikacje “Głosu” dotyczące księdza Jerzego U. i dobrze wiedzą co robił dzieciom w Słowinie i innych miejscowościach powiatu sławieńskiego. Mają żal do proboszcza, który jest jednocześnie egzorcystą, że nie powiedział im o nowym księdzu. Wątpią, żeby wypędził z niego diabła.
Mieszkańcy na rozmowę godzą się chętnie, ale pod żadnym pozorem nie chcą się przedstawić. – Chodzimy do kościoła i nie chcemy być napiętnowani – mówi sprzedawczyni w sklepie. – Uważam jednak, że nie ma dla niego miejsca w naszej miejscowości. Przecież na wsi trudno jest kogoś odizolować od dzieci.
Ludzie nie mogą pojąć, dlaczego ksiądz, który wykorzystywał seksualnie dzieci, nie trafił na przykład do hospicjum, czy do ośrodka, gdzie mógłby poddać się terapii. Mają poczucie wyrządzonej im krzywdy. – Powinien być odizolowany, bo gdyby to dotyczyło zwykłego człowieka, to dawno by siedział w więzieniu – rzuca spotkany na ulicy młodzieniec.
No related posts.