Rzeczywistość obozowa u Borowskiego i Herlinga – Grudzińskiego

Umieść tutaj Twoją reklamę -

Zarówno Tadeusz Borowski w swoich „Opowiadaniach”, jak i Gustaw Herling – Grudziński w „Innym świecie” skupiają się przede wszystkim na obrazach „odwróconego dekalogu”. Pomimo wielu podobieństw pomiędzy tymi utworami, istnieją także różnice, które zaczynają się już przy samej narracji.

Narratorem u Borowskiego jest jeden z więźniów lagru, Tadek, który pisze listy do swej ukochanej.

Zakończenie roku maturzystów

Autor posługuje się techniką behawiorystyczną, a więc przedstawia postacie tylko poprzez ich gesty, słowa i zachowania. Brak tutaj zatem monologów wewnętrznych czy rozbudowanych dialogów. W powieści Herlinga – Grudzińskiego mamy do czynienia z narracją pierwszoosobową, a więc z licznymi rozważaniami natury psychologicznej, wielowątkowymi dygresjami. Rzeczywistość obozowa poraża swym okrucieństwem i brakiem jakichkolwiek zasad etycznych. W obu utworach spotykamy się z ciągłymi oszustwami, donoszeniem na siebie, cwaniactwem, silnym „głodem seksualnym”, który przejawia się głównie pod postacią używanej przemocy wobec kobiet, które nie mają żadnych szans obrony – ba, z czasem same oddają się pod tego rodzaju „opiekę”. Sprzedają swe ciało i honor dosłownie za dodatkową łyżkę zupy. Istnieje również specyficzna hierarchia obozowa – uprzywilejowaną pozycję zajmują najwięksi kryminaliści – wszyscy ci, którzy mogą się pochwalić dużą ilością kradzieży, rozbojów i gwałtów. Na ostatnim miejscu pozostają ci, którzy nie potrafią się przystosować do panujących warunków, są przygotowani na śmierć, biernie wykonują wszystkie rozkazy – tacy u Borowskiego nazywani są „muzułmanami” – dla takich nie ma nigdy litości – zarówno ze strony oprawców, jak i współwięźniów. Odmienne jest natomiast pojmowanie tzw. „innego świata” przez obu pisarzy. Tadeusz Borowski jest zdania, że w trakcie wojny każdy zakątek jest tak samo przesiąknięty jej okrucieństwem – zarówno życie w mieście, jak i w obozie – że tak naprawdę niczym się ono nie różni. W opozycji tej tezie stoi twardo Gustaw Herling-Grudziński, który uważa, że poza łagrem ludziom jest zdecydowanie lepiej, że jedyny prawdziwy koszmar przeżywają ci, którzy wylądowali w obozie. Istotna jest jeszcze kwestia wyniszczenia psychiki ludzkiej, co ewidentnie podkreśla Borowski, iż wojna „zmiata z powierzchni Ziemi wszelkie ludzkie odruchy i uczucia” oraz że nawet po jej zakończeniu człowiek nie ma szans na odbudowę swego dawnego świata wartości. Zupełnie inne stanowisko reprezentuje Herling-Grudziński niejednokrotnie pisząc o gniewie, smutkach i odczuciach wewnętrznych swoich współwięźniów – przykładem może być mężczyzna, który zmarł na zawał serca po tym, gdy dowiedział się, że przedłużono mu wyrok, podczas gdy czuł się tak bardzo szczęśliwy, iż wreszcie będzie mógł wyjść na wolność. Świadczy to tylko o tym, że nie był obojętny wobec tego, co przynosił mu los, czego nie można powiedzieć o prozie Borowskiego. Bohaterowie stworzeni przez różnych pisarzy starają się głównie ocalić swe człowieczeństwo. Z pewnością jest to bardzo trudne w obliczu tylu okrucieństw wojennych! Celem przedstawiania obu tych obrazów „odwróconego dekalogu”, zawartych w omawianych tutaj utworach jest przede wszystkim oskarżenie systemu, który doprowadził do powstania obozów - nie ludzi, którzy ulegli zlagrowaniu lub złagrowaniu.
Marta Akuszewska

Sphere: Related Content

About the Author

avicena

Leave a Reply

Spam protection by WP Captcha-Free

You can use these XHTML tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <blockquote cite=""> <code> <em> <strong>